64K views, 531 likes, 0 loves, 22 comments, 259 shares, Facebook Watch Videos from Gazeta.pl: Osa i pszczoła są tak naprawdę do siebie tylko trochę podobne. Czym się różnią? Wielkość: Wysokość w kłębie mieści się w granicach od 43 do 53 cm. Waga: Pitbulle, wedle wzorca UKC, powinny ważyć od 13,6 do 22,7 kg w przypadku suk i od 15,9 do 27,7 kg w przypadku psów. Szata i umaszczenie: dopuszcza się wszystkie możliwe umaszczenia. Sierść tych psów jest krótka, sztywna i powinna mieć połysk. Hodowla ptasznika – o czym musisz pamiętać przed rozpoczęciem hodowli? Terrarium, wyposażenie, karmienie. Decydując się na hodowlę ptaszników, należy pamiętać o odpowiednich przygotowaniach. Powinniśmy zadbać o następujące kwestie . Terrarium – musimy pamiętać, żeby nie wprowadzać pająka od razu do terrarium docelowego. Lubią wilgoć, więc podczas upalnego lata najlepiej, by pszczoły latały na pożytki wtedy, gdy na kwiatach występuje jeszcze poranna rosa. Z jednego hektara gryki, w zależności od pogody oraz od rasy pszczół, można zebrać od 80 do nawet 500 kilogramów miodu. Średnie zbiory to około 200 kilogramów. . Cykl artykułów o pszczołachFundacja Ekoster i Wydawnictwo BioDar Załóż ogród przyjazny pszczołom Owady pszczołowate – poznaj je bliżej! Pszczele problemy! Pasożyty Hodowla dzikich pszczół w ogrodzie Ochrona gatunkowa pszczół (Kliknij, aby przejść do kolejnego artykułu, który chcesz czytać.) Pszczoła miodna Pszczoły miodnej (Apis mellifera) nie trzeba zbytnio przedstawiać – skutecznie zrobiła to bajka „Pszczółka Maja”. Wszyscy wiedzą, że pszczoły miodne mają matkę (zwaną często królową), że mieszkają w ulu, robią miód i że mogą użądlić. Rozwijając trochę temat warto przypomnieć, że matka, po zapłodnieniu, przebywa w ulu, gdzie jej praca związana jest ze składaniem jajeczek do specjalnie przygotowanych przez robotnice komórek. Matka może złożyć nawet ponad 2000 jajeczek dziennie! Pozostałe obowiązki przy zabezpieczeniu potomstwa przejmują robotnice. Z zapłodnionych jajeczek powstaną pszczoły robotnice, z niezapłodnionych samce – trutnie. Robotnice wykonują różne prace w ulu. Praca jest podzielona, i tak możemy wyróżnić: robotnice – opiekunki nowego potomstwa, robotnice – sprzątaczki, robotnice przenoszące pyłek i nektar, czy też zajmujące się budową plastrów, produkcją wosku, pilnowaniem wejścia i zbiorem pokarmu. Każda z robotnic ma do wykonania liczne prace, tylko trutnie nie mają żadnych obowiązków – poza tym jednym jakim jest zapłodnienie matki. Po zapłodnieniu samce giną, a te, którym nie udało się kopulować z matką, przed zimą są wyganiane z ula. Rodzina pszczela, zależnie od okresu roku, liczy od 20 tys. (koniec kwietnia/początek maja) do 60-70 tys. robotnic (w połowie lipca). Robotnice średnio żyją ok. 5 tygodni. Tylko te robotnice, które pojawią się na świecie jesienią, są w stanie przetrwać zimę. Przykład pasieki pszczelej liczącej kilkanaście uli z rodzinami pszczoły miodnej. Pszczoła miodna została udomowiona przez człowieka wiele wieków temu, stąd jest najlepiej poznanym gatunkiem i wypracowano już sposoby jej hodowli. Ul, aby zapewnić stabilność termiczną, zabezpieczony jest warstwą słomy, wełny mineralnej czy styropianu, umiejscowionych w ściankach zewnętrznych. Wewnątrz pszczelarze umieszczają w ramkach węzy – arkusze wosku z wytłoczonymi sześciokątami. W nich pszczoły budują komórki dla rozwijającego się potomstwa. Kilka razy w roku pszczelarz wyjmuje węzy z ula i umieszczając je w specjalnych wirówkach, odwirowuje, dzięki czemu może uzyskać miód i wosk. Cały ul jest odpowiednio zadaszony. U dołu znajduje się wylotka, czyli specjalny otwór, którym pszczoły mogą wlatywać i wylatywać z ula, a także umożliwiający cyrkulację powietrza. Lista roślin pokarmowych pszczół miodnych jest bardzo długa. Niemniej pszczoły te, jako owady o języczku średniej długości (ok. 6-7 mm) nie są w stanie pożywić się, a co za tym idzie – zapylić kwiatów o głębiej ukrytym nektarze (np. koniczyny czerwonej, wyki ozimej, itp.). 1. Robotnica pszczoły miodnej podczas lotu do kwiatów wierzby. Na ostatniej parze odnóży widoczny jest koszyczek wypełniony zabranym pyłkiem. 2. Pszczoła miodna w trakcie próby zebrania pyłku z kwiatu bobu. Tańczące z kwiatami Robotnice pszczoły miodnej zwane zwiadowczyniami, rozpoznają najbliższą ula okolicę, a gdy znajdą atrakcyjny pokarm, informują o tym (przez specyficzny „taniec”) pszczoły zbieraczki. Dzięki temu loty pszczół miodnych są ukierunkowane i umożliwiają zapylanie konkretnej rośliny. Pszczoły miodne cechują się dużą „wiernością kwiatową”, tzn., że gdy kwitnie lipa, robotnice pszczoły miodnej odwiedzają głównie jej kwiaty, dzięki czemu pyłek z jednych kwiatów jest roznoszony na inne w obrębie tego samego gatunku, a to skutkuje zapyleniem. Z takiego stanu rzeczy z pewnością „ucieszy się” lipa, gdyż jej kwiaty zostaną zapylone. Ucieszy się też pszczelarz, gdyż pozyskany w tym czasie przez niego miód będzie lipowy. Mniej „zachwycone” będą jednak wszystkie inne rośliny, które w tym czasie zostaną pominięte przez pszczołę miodną, a także inni działkowcy czy ogrodnicy, którzy na swoim terenie nie będą mieli roślin atrakcyjniejszych dla pszczół miodnych, i co najwyżej będą patrzeć zza płotu, jak robotnice zapylają lipy u sąsiada. Ponadto należy pamiętać, że pszczoły miodne potrafią latać na odległość nawet 4-5 kilometrów od ula, więc w przeszukiwaniu terenu potrafią zapuścić się naprawdę daleko. Trzmiele Innymi pszczołami, z nadrodziny pszczół Apoidea, są trzmiele (Bombus). Są one zazwyczaj większe i tęższe niż inne pszczoły. Pod pewnymi względami przypominają pszczołę miodną, a mianowicie – żyją w rodzinach, gdzie matka składa jaja, a robotnice pomagają w opiece nad potomstwem i wykonują niezbędne prace w ulu. W rodzinie są też samce, które – choć są dobrymi zapylaczami – poza zapłodnieniem matki nie wykonują żadnych prac w ulu (podobnie jak trutnie u pszczoły miodnej). Niemniej czas życia rodziny trzmieli jest krótszy, trwa jeden sezon – niektóre gatunki pojawiają sie na przełomie marca/kwietnia, inne dopiero w końcu kwietnia lub nawet w drugiej połowie maja i żyją do września/października. Jesienią rodziny wymierają, a tylko młode matki mogą przetrwać, aby w kolejnym roku dać początek życia nowej rodzinie. O co dokładnie chodzi? Wiosną z zimowli wychodzi młoda matka. Jest ona już zapłodniona (ma to miejsce poprzedniego roku). Poszukuje miejsca na gniazdo. Część gatunków (trzmiel ziemny – Bombus terrestris, kamiennik – B. lapidarius, ogrodowy – B. hortorum, rudoszary – B. sylvarum) zakłada gniazda w ziemi zajmując np. opuszczone nory gryzoni, inne (trzmiel drzewny – B. hypnorum) w drewnie, np. w starych dziuplach, w drewnianych budynkach, wiatach, stodołach, a jeszcze inne (trzmiel rudy – B. pascuorum, rudonogi – B. ruderarius, leśny – B. pratorum) w zaschniętych liściach, trawach (na podstawie książki Mieczysława Bilińskiego pt. „Sezonowy chów trzmieli”). kołnierzykowy (Bombus magnus) na chabrze łąkowym. 2. Trzmiel kamiennik (B. lapidarius) na głowience pospolitej. 3. Trzmiel ziemny (B. terrestris) wychodzący z gniazda ziemnego na trawniku. 4. Trzmiel ogrodowy (B. hortorum) podczas lotu do naparstnicy. Widoczna długa ssawka pozwala zaliczyć ten gatunek do pszczół długojęzyczkowych. Młoda matka przygotowuje wybrany materiał izolacyjny zgodnie ze swoimi preferencjami i z niego buduje osłonę zewnętrzną gniazda, a następnie wewnątrz tworzy z wosku pierwsze komórki. W specjalnie uformowanej z wosku „miseczce” gromadzi pokarm, który będzie jej potrzebny na czas pogorszenia pogody, a w przyległej komórce – składa kilka jaj. W tym czasie matka sama opiekuje się swoim potomstwem, ogrzewa je swoim ciałem, a z gniazda wylatuje tylko w razie konieczności uzupełnienia pokarmu. Po kilku dniach z jaj wylegają się larwy, które regularnie odżywiane rosną, kilka razy linieją, a następnie przędą kokon. Wewnątrz kokonu larwy przepoczwarzają się i wychodzą jako dorosłe trzmiele. Proces uformowania robotnicy trwa ok. 3 tygodnie. W tym czasie matka opiekuje się potomstwem, a w sprzyjających warunkach atmosferycznych i przy wystarczającej ilości pokarmu, buduje też kolejne miseczki – „kolebki”, w których składa następne jaja. W taki sposób gniazdo – tzw. plaster trzmieli – i cała rodzina powoli się rozrastają. Pierwsze robotnice, które wyjdą z komórek, przejmują obowiązki pracy w gnieździe włącznie ze zbiorem pyłku i nektaru z kwiatów. Gdy pokarm w rodzinie jest regularnie dostarczany a prace przy budowie gniazda i opieki nad potomstwem wykonują już głównie robotnice, matka ogranicza swoje obowiązki wyłącznie do składania jaj. Coraz więcej robotnic dojrzewa, coraz więcej jest „skrzydełek” do pracy, pokarm jest regularnie i w coraz większych ilościach dostarczany, więc rodzina staje się silniejsza, a wygryzające się robotnice są coraz większe. Jest to odpowiedni czas, aby rodzina wyprowadziła formy płciowe – czyli młode matki i samce. Moment ten różni się u poszczególnych gatunków, i przykładowo u trzmiela rudoszarego o silnej rodzinie można mówić, gdy w gnieździe będzie już od kilkunastu do kilkudziesięciu robotnic, u trzmieli leśnego lub rudego – kilkadziesiąt (40-70 osobników), natomiast w przypadku trzmiela ziemnego, gajowego czy kamiennika, gdy rodzina liczy ponad setkę robotnic (średnio ale zdarzają się rodziny liczące nawet do 700 osobników). Tylko średnio co piątej rodzinie trzmieli udaje się wyprowadzić formy płciowe, liczba młodych matek też jest różna zależnie od rodziny (najczęściej dla średnio licznych rodzin jest to ok. 20-30 szt.). Młode matki w trakcie pierwszych dni życia (średnio ok. 10 dni) odkładają w swoim ciele odpowiednie zapasy tłuszczu, które mają im pomóc przetrwać zimę. Po osiągnięciu zadowalającego stanu wylatują z gniazda na swój lot godowy. Samce, które już wcześniej opuściły gniazdo, tylko na to czekają. Dochodzi do kopulacji. Zapłodnione młode matki nie wracają już do swoich macierzystych gniazd, ale wyszukują sobie miejsce do zimowli – opuszczone nory, dziuple, suche liście, trawy, otwory w drewnie, przygotowane budki czy przeróżne inne miejsca – gdzie przetrwają zimę, aby w nowym roku rozpocząć cały proces zakładania rodziny od początku. U trzmiela ziemnego stara matka ginie pod koniec lata. Powoli wymierają też robotnice, choć przy dobrej pogodzie i odpowiedniej ilości pożytku, mogą jeszcze żyć nawet do końca października. Samce, które już wcześniej opuściły gniazdo, pożywiają się i nocują na kwiatach nawet do pierwszych mrozów. Z końcem ciepłej jesieni cała rodzina przestaje istnieć. Problemy trzmieli Znając cykl życia trzmieli widać, że aby rodziny mogły żyć i funkcjonować w kolejnym roku muszą być spełnione pewne warunki. Po pierwsze – rodzina musi być odpowiednio silna aby wychować młode matki. Po drugie – młode matki muszą przetrwać zimę, i w końcu po trzecie – młode matki muszą znaleźć dobre miejsce na gniazdo. Pierwszy z czynników zależny jest od warunków atmosferycznych i od odpowiedniej bazy pokarmowej. Brak pokarmu nawet tylko w ciągu 2 dni może spowodować to, że trzmiele wyrzucą swoje larwy i przerwą wychów. Nawet jeśli później pokarm znów będzie dostępny, dla trzmieli strata ta może być na tyle duża, że nie zdołają zbudować silnej rodziny i wyprowadzić pokolenia płciowego. Wobec powyższego, o ile na pogodę wpływu nie mamy, to jednak możemy zadbać o odpowiednie rośliny w najbliższej okolicy jak: krokusy, wierzby, borówki, wierzbówkę kiprzycę, jasnoty, szałwie, chabry, żmijowiec zwyczajny, żywokost lekarski, świerzbnice, jeżyny, osty, dąbrówkę rozłogową, mniszek, farbownik lekarski, koniczyny, pamiętając, że zwykle trzmiele nie latają dalej niż na odległość do 500 m od gniazd. Różne gatunki trzmieli świetnie zapylają większość drzew i krzewów owocowych (jabłonie, grusze, śliwy, czereśnie, wiśnie, truskawki, borówki, maliny, porzeczki), warzyw (cebule, ogórki, marchew, pomidory, fasole, bób) czy roślin rolniczych (wyka, koniczyna czerwona, lucerna, słonecznik). Pomoc w spełnieniu drugiego i trzeciego czynnika jest o tyle trudna, że nie wiadomo gdzie młode matki zimują i gdzie tworzą gniazdo. Niektóre trzmiele gnieżdżą się na powierzchni ziemi, inne – pod lub nad nią. Gniazda ziemne, które najczęściej wybierają, znajdują się średnio na głębokości kilkunastu-kilkudziesięciu centymetrów, stąd wszelkie poważne prace rolnicze i pielęgnacyjne na działce mogą je zniszczyć. Dlatego tak ważne jest, aby pozostawiać „dzikie” fragmenty ziemi, maliniaki z zeszłorocznymi liśćmi czy tzw. nieużytki. Nie tylko uzupełniają one bazę pokarmową (z uwagi na różnorodne kwitnące tam rośliny), ale mogą też być miejscem gniazdowania trzmieli. To, co dodatkowo każdy może zrobić w swoim ogrodzie, to przygotować odpowiedni ulik dla trzmieli. Nie ma gwarancji, że jakaś trzmiela matka wybierze to miejsce na budowę swojego gniazda, ale z pewnością suchy, osłonięty i dobrze usytuowany ulik może być kuszącą alternatywą dla gatunków, które gnieżdżą się na powierzchni ziemi lub nad ziemią (trzmiel drzewny, rudy, ogrodowy, leśny). Smuklikowate Niektóre gatunki z rodziny Smuklikowatych (Halictidae) żyją społecznie, a co ciekawe, niektóre, zależnie od potrzeby, mogą prowadzić społeczny, samotny lub gromadny tryb życia. Tryb gromadny charakteryzuje się wykorzystywaniem jednego otworu gniazdowego przez kilka samic pracujących niezależnie nad wybudowaniem swoich gniazd w korytarzach bocznych lub tworzeniem wzajemnie powiązanych gniazd. Rodzina może funkcjonować tak jak u trzmieli, czy pszczoły miodnej, co już było opisane wyżej. Pszczoły samotnice Największą liczbę gatunków z nadrodziny Apoidea reprezentują pszczoły samotnice. Nazywane są samotnicami, gdyż przeciwnie do pszczół społecznych (pszczoły miodnej i trzmieli), nie tworzą rodzin – każda samica sama składa jaja, sama zaopatruje potomstwo w pokarm i sama zabezpiecza gniazdo. Cykl życia pszczół samotnic opiszemy na przykładzie najbardziej popularnej murarki ogrodowej (Osmia rufa). Wiosną, zwykle w kwietniu, z zimowli pierwsze wychodzą samce, a dopiero po kilku-kilkunastu dniach samice. Średnio w populacji pszczół jest równy rozkład płci – po ok. 50% samic i samców. Samce oczekują w okolicy gniazda, aby – gdy tylko pojawią się samice – odbyć kopulację. Samica kopuluje z jednym samcem, po czym, zazwyczaj w ciągu kilku dni (u murarki ogrodowej jest to ok. 2-4 dni) gotowa jest do rozpoczęcia prac przy budowie gniazda. Samice murarek wyszukują otworów w pędach roślin lub w drewnie o średnicy ok. 7-8 mm. Loty na kwiaty wykonują nie tylko po to, aby się pożywić, ale by zgromadzić odpowiednią ilość pyłku i nektaru niezbędnego do wykarmienia potomstwa. Samica wykonuje średnio kilkadziesiąt lotów (ok. 40) by zaprowiantować jedną komórkę, a w czasie jednego lotu zbiera pokarm z ok. 30 kwiatów. Zaprowiantowanie jednej komórki trwa więc zazwyczaj 2 dni. Samce odwiedzają kwiaty tylko dla zaspokojenia swojego głodu i nie wykonują żadnych prac przy budowie gniazd. Nocują zazwyczaj na kwiatach w okolicy gniazd samiczek. 1. Murarka ogrodowa (Osmia rufa) w trakcie lotu do gniazda, z grudką ziemi. 2. Samica murarki budująca gniazdo w specjalnie przygotowanych gniazdach wielokrotnego użytku. Przegrody pomiędzy komórkami, podobnie jak zatyczki zamykające wejście, są zrobione z przyniesionej przez murarkę ziemi zlepionej śliną. 3. Samiec murarki wychodzący z kokonu. 4. Kopulacja murarek. Typowe gniazdo murarki ogrodowej jest liniowe, składa się średnio z 7-8 komórek. Samica zazwyczaj zakłada dwa takie gniazda w swoim życiu, choć przy dobrych warunkach atmosferycznych i bogatej bazie pokarmowej ilość ta może się zwiększyć. Murarki żyją średnio 4-6 tygodni. Uwzględniając jednak fakt, że wychodzenie z zimowli, a także stopniowe zamieranie na koniec sezonu, są rozciągnięte w czasie, można przyjąć, że okres ich aktywności wynosi ponad 2 miesiące. Termin lotów murarki – od kwietnia do początków czerwca, pokrywa się z terminem kwitnienia większości drzew i krzewów owocowych, dlatego murarka jest cennym zapylaczem pracującym w każdym sadzie. A co w gnieździe piszczy? Gdy samica złoży w komórce wystarczającą ilość pokarmu, składa w niej jajeczko, po czym ją zamurowuje. Po 2-3 dniach wylęga się larwa. Odżywiając się nagromadzonym pyłkiem rośnie, a gdy pochłonie zgromadzone dla niej zapasy – przędzie kokon, w którym się przepoczwarza. W początkach jesieni w kokonach znajdują się już ukształtowane, choć niezdolne jeszcze do życia poza kokonem, pszczoły. W tej postaci murarki przezimują, aby z wiosennym ociepleniem rozpocząć cały proces od początku. 1. Larwy murarki ogrodowej (Osmia rufa) odżywiające się nagromadzonym w komórkach pyłkiem, w różnym stadium rozwoju (najmłodsza z prawej strony). Zdjęcie zrobione w gniazdach firmy BioDar (ochrona patentowa). 2. Gniazdo murarki ogrodowej w trzcinie. Widoczne są ziemne przegrody oddzielające od siebie komórki z kokonami pszczół. 3. Gniazda miesiarki (Megachile); materiałem wykorzystanym do budowy komórek są w nich liście. 4 i 5. Przekrój przez gniazdo nożycówki pospolitej (Chelostoma florisomne) – na pierwszym zdjęciu kokony (fot. S. Flaga), na drugim – postać dorosła pszczoły widoczna po rozkrojeniu kokonu. Inne samotnice Poza murarkami jest wiele pszczół samotnic, jak miesiarki, makatki, wałczatki, nożycówki, lepiarki, samotki, pszczolinki, smukliki, spójnice, porobnice, kornutki, rożyce, zadrzechnie i inne. Niektóre z nich rozpoczynają loty wczesną wiosną, inne dopiero w lecie. Część pszczół wyprowadza jedno pokolenie w roku, jak murarka ogrodowa, inne dwa. Różne gatunki używają rozmaitych materiałów na gniazda (o czym pisano w pierwszym artykule) i preferują odmienne rośliny pokarmowe z wybranych rodzin. Choć wiele jest różnic między pszczołami, to jednak ich główny cel jest u wszystkich taki sam – dać życie nowemu pokoleniu, a żeby to zrobić, niezbędny jest pokarm, czyli odwiedzanie kwiatów. Nawet pasożyty pszczół, o których napiszemy w kolejnym artykule, są zapylaczami, choć w znacznie mniejszym stopniu (gdyż kwiaty odwiedzają tylko po to, by się samemu pożywić, a nie by zaprowiantować komórki). Podobieństwa i różnice Pszczoły wykonują dla nas ogromną pracę, a typowy człowiek dostrzega często tylko… żądło! Wiele ze wspomnianych gatunków ma żądło uwstecznione i nie jest agresywna co sprawia, że samotnice są, w stosunku do człowieka, łagodnymi owadami zapylającymi. Kolejną kwestią odróżniającą pszczoły społeczne (miodną, trzmiele i niektóre smuklikowate) od samotnic jest wyprowadzanie pokolenia płciowego. U pszczół społecznych może to uczynić tylko matka (choć niekiedy jaja niezapłodnione mogą składać także robotnice-trutówki, ale z nich rozwijają się wyłącznie samce), u samotnic – każda samica po zapłodnieniu może składać jaja i dać życie kolejnemu pokoleniu. Inną różnicą jest wspomniana już strategia zdobywania pokarmu. Pszczoły miodne są dość „wierne” wybranym kwiatom najatrakcyjniejszym dla nich w danym momencie i potrafią lecieć do nich nawet na odległość kilku kilometrów. Samotnice i trzmiele oblatują teren dużo bliższy (zazwyczaj do kilkuset metrów) i równomiernie we wszystkich kierunkach. Oczywiście wiele z tych pszczół ma swoje specyficzne upodobania, wynikające z ich budowy (długość języczka), ale każda pracuje na swój własny rachunek i nie dzieli się zdobytymi informacjami z innymi. Pszczoły miodne należą do pszczół o języczku średniej długości (ok. 6-7 mm), co umożliwia im zapylanie kwiatów ze średnio głęboko ukrytym nektarem. Kwiaty o nektarze ukrytym głębiej są już dla pszczoły miodnej niedostępne, za to świetnie poradzą sobie z nimi trzmiele i inne samotnice jak kornutki lub porobnice. Wiele też jest roślin nieatrakcyjnych dla pszczoły miodnej (są to przykładowo rośliny o płytko umieszczonych nektarnikach), które z kolei chętnie odwiedzane są przez samotki, lepiarki, czy pszczolinki, smukliki, obrostki, spójnice. Stąd różnorodność kwiatów i pszczół są jak dwie strony medalu – mogą istnieć, ale tylko jednocześnie. 1. Pszczolinka świerzbnicowa (Andrena hattorfiana) na świerzbnicy polnej (fot. S. Flaga) 2. Samica wałczatki dwuguzki (Heriades truncorum), jednej z mniejszych pszczół z rodziny miesiarkowatych (Megachilidae). 3. Samiec makatki zbójnicy (Anthidium manicatum), jednej z większych pszczół z rodziny miesiarkowatych (Megachilidae). 4. Żądłówka (Aculeata). Czy może być za dużo pszczół? Pszczoła miodna nie tylko jest najbardziej znana, ale też jest najczęściej hodowana. Z jej usług korzysta wielu sadowników i rolników wystawiając ule na swoich uprawach. Stosowanie pszczół poprawia, a niejednokrotnie w ogóle umożliwia, ich zapylanie. Ale… pojawiają się już doniesienia że nadmiar pszczoły miodnej może też być przyczyną wymierania rodzimych gatunków pszczół samotnic. Należy pamiętać, że pszczoła miodna potrafi być agresywna zwłaszcza broniąc swojej rodziny, do tego umie sobie przekazywać informacje dotyczące dostępności pokarmu. Znacznie uszczuplona w ostatnich latach powierzchnia tradycyjnych łąk, miedz i nieużytków sprawia, że ilość kwiatów, a co za tym idzie – baza pokarmowa pszczół – jest niewystarczająca. A pszczoły samotnice nie kontaktują się ze sobą, nie tworzą rodzin, nie umieją bronić wzajemnie swoich gniazd. Dlatego konkurując z wielkimi rodzinami pszczół miodnych – nie mają szans, i w przypadku nadmiaru pszczoły miodnej, zmuszone są ustąpić „pola”. Pożyteczne owady zapylające całe swoje życie ciągle pracują (przynajmniej samice). Czy jednak wszystkie pszczoły samotnice są tak pracowite jak opisana wyżej murarka ogorodowa? A co z zagrożeniami – czy pszczoły muszą się czegoś obawiać…? Czy mają naturalnych wrogów? Kim jest piękna, kolorowa i lśniąca żądłówka na zdjęciu 4 w powyższym kolażu – czy wymaga ona ochrony, czy też raczej to przed nią trzeba się bronić? Jeśli zechcesz poznać odpowiedzi na te pytania, zapraszamy do przeczytania kolejnego artykułu. Tekst i zdjęcia: Ryszard Flaga, Dorota Wszystkie teksty, rysunki, zdjęcia oraz informacje umieszczone na niniejszej stronie podlegają prawom autorskim. Wszelkie reprodukowanie, kopiowanie, dystrybucja, odtwarzanie w jakiejkolwiek formie oraz wykorzystywanie zawartości w wystąpieniach publicznych bez zezwolenia autorów jest zabronione. Literatura: "Barwny klucz do rozpoznawania w warunkach polowych krajowych gatunków trzmieli", Mirosława Dylewska, Stanisław Flaga, PKE, Kraków 2000. "Metody czynnej ochrony pszczół lepiarkowatych, pszczolinkowatych, smuklikowatych i spójnicowatych (Apoidea: Colletidae, Andrenidae, Halictidae, Melittidae)", Stanisław Flaga, Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego, Wydawnictwo BioDar, Kraków 2014. "Metody czynnej ochrony pszczół miesiarkowatych (Apoidea: Megachilidae Próbowałam wcześniej opowiadać czytelnikom, jak ważne są rośliny pokarmowe dla dzikich zapylaczy, w tym dla lubianych przez większość trzmieli czy pszczół samotnic. Starałam się wskazywać, że zachowywanie siedlisk (nieużytków, łąk, zadrzewień, miedz) jest również strategiczne dla powstrzymania wymierania poszczególnych gatunków pszczół. Jednak może zaczęłam tę opowieść snuć ze złej strony. Może najpierw należało pokazać wyjątkowość i piękno tych owadów? Dziś to nadrabiam. Najpierw pomyślałam, że postaram się oszołomić czytelników wprost niesamowitymi gatunkami pszczół, jakimi są np. murarka powojówka, która swoje gniazdo w ziemi wykłada płatkami maku, czy zapierającą dech w piersi murarką muszlówką, która zakłada "dom" w muszlach po ślimakach. Czy ktoś mógł sobie wyobrazić, że pszczoła potrafi nie tylko założyć tam gniazdo, lecz także niesamowicie "twórczo i artystycznie" je zamaskować, ozdabiając ową muszlę mchem? Porzuciłam jednak ten pomysł i postanowiłam wybrać gatunki, które są piękne, acz pospolite i każdy czytelnik może je spotkać w swoim ogrodzie czy na spacerze. Chciałam, żeby każdy mógł zapoznać się z konkretnymi gatunkami pszczół, które krążą, bzyczą i niestrudzenie zapylają to, co do życia nam od przedstawiciela mojego ulubionego rodzaju pszczół, czyli od trzmieli. I jeżeli ktoś powie o trzmielu pszczoła, to nie poprawiajmy go, bo ma rację! Należy do tej samej rodziny co pszczoła miodna. Zastanawiając się, jaki gatunek trzmiela wybrać, znów kierowałam się kryterium pospolitości, i nie jest to kryterium dyskryminujące, ale wyróżniające. Trzmiel rudy (Bombus pascuorum) jest dość łatwy do rozpoznania. Na jego głowie, tułowiu i części odwłoka może dostrzec wyraźny, a jakże... kolor rudy. Jego rozmiar zamyka się między 9 a 18 mm. Dajmy trzmielom żyć. Jak ochronić je w swoim ogrodzie?Skąd aż takie różnice w rozmiarach? Wszystko zależy od tego, czy przedstawiciel gatunku będzie królową, robotnicą czy samcem. Największa oczywiście będzie królowa. To wskazuje nam, że podobnie jak pszczoła miodna, trzmiel rudy i inne gatunki trzmieli będą tworzyć społeczności z istotnym podziałem ról i hierarchią wewnątrz gniazda. Wszystko zależy od królowejU początków wszystkiego jest oczywiście królowa. To ona poprzedniego lata opuściła gniazdo, gdzie się urodziła i została solidnie odżywiona, i ruszyła w świat. W tym świecie czekają już na nią samce; cel mają jeden i to dość oczywisty. Młoda królowa, już zapłodniona, musi szybko znaleźć sobie miejsce, w którym przezimuje. Wie, że od niej zależy kolejne pokolenie trzmieli. To krytyczny równie ważny, to wybudzenie z zimowego snu. Królowa wydostanie się spod ziemi i tym razem szybko musi zapewnić sobie zastrzyk energii w postaci nektaru. To dlatego tak ważne są kwitnące rośliny wczesnowiosenne, które ów energetyczny strzał zapewnią. To będzie jej pierwszy posiłek spożyty poza gniazdem, czyli pierwszy od 7 czy 8 miesięcy! Królowe trzmieli są naprawdę głodne. Niełatwe zadanieKiedy królowa nabierze sił, będzie poszukiwać miejsca na znalezienie gniazda. Może to być np. opuszczona mysia nora. Jeżeli coś jej się spodoba, dokona tam kilku udoskonaleń. A potem... będzie się działa prawdziwa magia. Królowa zbuduje woskową miseczkę, wypełni ją pyłkiem, następnie złoży tam jaja. Można zauważyć, że tym razem strategicznym pokarmem staje się pyłek, który karmi przyszłe pokolenie trzmieli. Jaj będzie w takim garnuszku od 5 do 15, a larwy, które wylęgną się po około 3 do 5 dni, będą się żywiły zgromadzonym przez matkę pyłkiem. Po 3-4 tygodniach świat powita pierwsze robotnice i to już te dzielne samiczki będą pracowały na królową i zbierały pokarm dla swoich sióstr. Jedne z nich będą tak jak one robotnicami, a inne staną się młodymi królowymi i powtórzą cykl taki jak ich piękna, trzmiela matka. Źródła podają, że jedynie 20 proc. młodych królowych udaje się założyć gniazda! Trzmiel - owad nie do zdarciaZ kilku powodów te małe stworzonka są wprost niesamowite. Puchaty wygląd to jedno, ale przede wszystkim potrafią to, o czym pszczoła miodna może tylko pomarzyć: zapylanie wibracyjne. To ich supermoc. Niektóre rośliny właśnie takiego zapylenia potrzebują. Pod trzmielim futerkiem kryje się niezła muskulatura; może nie ma typowego "sześciopaku", ale dzięki swej sile potrafi wprawić swoje ciało, a następnie pylniki w wibracje, aby te obsypały je trzmiela supermoc to bycie prawdziwym "twardzielem". Kiedy pozostałe gatunki pszczół zobaczą, że na zewnątrz ula czy gniazda jest pochmurno, mży, jest mgła i wieje, to nie ma siły, żeby taka pszczoła ruszyła zapylać. Trzmiel zaś już w temperaturze 10-12 stopni, przy delikatnym deszczu, rusza w świat zapylać i zbierać pokarm. Z tego względu bywają nazywane niedocenianymi kuzynami pszczoły miodnej. Piękna i bestia w jednymMakatka zbójnica (Anthidium manicatum). Czyż nie piękna nazwa? A jakże wiele mówiąca o temperamencie owada. Bardzo lubię ten gatunek pszczoły, nie tylko ze względu na energię życiową, lecz także ze względu na jej niepszczeli wygląd. Wiele osób powiedziałoby pewnie, że wyglądem przypomina osę, gdyż jej ubarwienie jest czarno-żółte. Warto przyjrzeć się końcówce odwłoków u samców - są one zakończone trzema groźnie wyglądającymi kolcami. Jednak samce używają ich jedynie do terytorialnych potyczek z innymi samcami. Wobec ludzi są płochliwe i łagodne. Terytorium samca może obejmować kilka roślin pokarmowych, których będzie zaciekle bronił. Pewnie ma nadzieję, że do tych roślin przyleci jakaś atrakcyjna samica, a on będzie miał okazję przekazać jej swoje bezcenne geny. Dlatego warto się potrudzić. Przywykliśmy myśleć o pszczołach, że mieszkają sobie w sporej gromadce w ulach. Tymczasem w ten sposób żyje jeden gatunek pszczoły: pszczoła miodna. Pozostałe około 470 gatunków pszczół gniazduje w miejscach najprzeróżniejszych. Nasza makatka gniazdo buduje sobie w szczelinach, bywa, że i pod ziemią. Gniazdo wykłada włoskami roślin, które zbiera np. z czyśćca wełnistego czy naparstnicy wełnistej. Komórki lęgowe potomstwa zaopatruje w mieszaninę pyłku i nektaru, na taki zapasik składa jajo, z którego powstanie larwa, a ona z kolei będzie się pożywiać zebranym dla niej pokarmem. Następnie się przepoczwarczy, aby w następnym sezonie wydostać się ze swojej komórki lęgowej i zatoczyć kolejny krąg życia. Uważajmy na pszczołyWszystkie trzmiele, a także część pszczół samotnych - co warto wiedzieć, nim podniesie się na nie klapek - są pod ochroną i nie można ich zabijać. Ich główne problemy, które powodują drastyczny spadek populacji, to utrata siedlisk. W miastach tracą one swoje "domy" na rzecz rozbudowujących się na wszelkich łąkach, polach i nieużytkach osiedli mieszkalnych. Na wsiach z kolei rujnuje je rolnictwo wielkopowierzchniowe, które wiąże się z zaorywaniem miedz i likwidacją zadrzewień śródpolnych. Powoduje to, że owady nie mogą się przemieszczać i wzbogacać swojej puli genetycznej. Dla pszczół dziko żyjących ogromne pole kukurydzy czy pszenicy to wielka pokarmowa pustynia nie do przebycia. W Wielkiej Brytanii ponownie docenia się rolę miedz i dopłaca się rolnikom za ich przywracanie. Podobne posunięcia obserwuje się w Niemczech. Może warto nie czekać, aż sytuacja się jeszcze pogorszy, tylko rozwiązać problem systemowo, również wynagradzając rolnikom utratę potencjalnego zarobku, stosując dofinansowania za wysiewanie kwietnych pasów, które staną się autostradami dla owadów? Innym zagrożeniem, znanym nam wszystkim, to problem chemizacji rolnictwa, które nie tylko uderza w pszczołę miodną, ale we wszystkie owady - w tym trzmiele. Ekologiczna odpowiedzialność - pomysł dla firmCo możemy zrobić? Wspieranie dzikich zapylaczy może być dobrym pomysłem dla firm, które chcą się zaangażować w ratowanie przyrody, a tym samym zapracować na wizerunek firmy ekologicznej. Dobrym pomysłem dla takich firm może być sfinansowanie nasadzeń roślin miododajnych czy wysiewanie kwietnych łąk. Jeżeli natknęlibyśmy się w przestrzeni miasta na piękną kwietną łąkę, a obok zauważyli tabliczkę z nazwą firmy, która dba o tę łąkę, byłoby to z wielką korzyścią dla wszystkich. Może deweloperzy, którzy odpowiadają za największą utratę siedlisk, w ramach choćby nikłej rekompensaty na swoich osiedlach robiliby nasadzenia z roślin, które wspierają tak bardzo koniecznych nam do życia zapylaczy? Nasze działania się licząCo możemy my, każdy z nas? Szanujmy te stworzenia, sadźmy rośliny, które będą je wspierać, nie bójmy się zostawić w swoim ogrodzie trochę dzikich miejsc, gdzie być może trzmiel znajdzie dla siebie miejsce na gniazdo, czy dziką roślinę, która da mu pokarm. I przede wszystkim mówmy o tym innym: trzmiele, ale również wszystkie inne owady, wymagają naszej szczególnej troski i pochylenia się nad ich masowym które będą przyjazne wymienionym gatunkom, to: szałwia lekarska, naparstnica wełnista i purpurowa, czyściec wełnisty, hyzop lekarski, lwia paszcza, żmijowiec zwyczajny lub grecki, nasturcja karłowata, a nawet surfinia, ale nie o kwiatach pełnych. Po więcej inspiracji zapraszam na kanał YouTube Dzikie Pszczoły. zapytał(a) o 18:14 Czym różni się urządlenie osy od pszczoły?? Przyroda To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź Natalinka odpowiedział(a) o 18:16: Z tego co mi wiadomo to użądlenie osy jest groźniejsze, bo te owady w przeciwieństwie do pszczoły zazwyczaj zostawiają w skórze żądło. Odpowiedzi NatuSska odpowiedział(a) o 18:16 Wiki :D odpowiedział(a) o 18:24 osa nie zostawia rządła a pszczola tak ale za to od osy bardziej boli! Uważasz, że ktoś się myli? lub

czym się różni rudy od pszczoły