On wciąż śpiewał i grał: Wyrwij murom zęby krat! Zerwij kajdany, połam bat! A mury runą, runą, runą I pogrzebią stary świat! (x2) Aż zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas, I z pieśnią, że już blisko świt szli ulicami miast; Zwalali pomniki i rwali bruk - Ten z nami! Ten przeciw nam!
Warto dodać, że wszystko, co dotyczy Darka, Michała, Tomka i Witka dzieje się w różnych małych wsiach w latach 1983-1988, a zatem w zupełnie innym ustroju politycznym. Wówczas zmuszeni oni byli do odbycia obowiązkowej służby wojskowej, a cała czwórka spotka się w jednostce wojskowej w Mrągowie.
Ale — inaczej niż zwykle — chce wiedzieć, że blisko Niego są trzej uczniowie — Piotr, Jakub i Jan. Są to ci trzej, którzy byli świadkami Jego przemienienia — jasnego objawienia się Bożej chwały przez Jego ludzką postać — i którzy widzieli Go między Prawem i Prorokami, między Mojżeszem i Eliaszem.
Mury Lyrics. [Tekst piosenki "Mury"] [Zwrotka 1: Jacek Kaczmarski] On natchniony i młody był, ich nie policzyłby nikt. On im dodawał pieśnią sił, śpiewał że blisko już świt. Świec
. ŚPIEWAŁ ŻE BLISKO JUŻ ŚWITAutor: KaczmarskiWydawnictwo: MuzyczneRok wydania: 1990Okładka: miękkaStan: dobryInformacje dodatkowe: zabrudzenia okładki i pierwszej kartkiRegulamin aukcji znajduje się w zakładce "informacje od sprzedającego"Galeria zdjęćPozostałe nasze aukcjeWysyłka i płatnościZapłaty można dokonać przez system płatności PayU lub na poniższe konto bankowe. Na wpłatę czakamy 14 dni jeśli do tego czasu nie otrzymamy wpłaty lub stosownej informacji, zostanie wystawiony komentarz negatywny a przedmiot zostanie ponownie wystawiony na nam Państwo pełnomocnictwa na zawarcie umowy o świadczenie usług w Waszym imieniu z Pocztą Polską. Oznacza to jednorazowe wyrażenie zgody na wysyłkę zakupionych przedmiotów. NIE ZARABIAMY NA WYSYŁCE, koszty poniesione przez nas w celu wysłania przesyłki nie mogą się różnić od tych wpłaconych przez Kupującego. Jeśli wpłacą Państwo za dużą kwotę – zwrócimy różnicę.
Mury LyricsOn natchniony i młody był ich nie policzyłby niktOn im dodawał pieśnią sil śpiewał że blisko już świtŚwiec tysiące palili mu znad głów podnosił się dymŚpiewał że czas by runął mur oni śpiewali wraz z nimWyrwij murom zęby kratZerwij kajdany połam batA mury runą runą runąI pogrzebią stary świat!Wyrwij murom zęby kratZerwij kajdany połam batA mury runą runą runąI pogrzebią stary świat!Wkrótce na pamięć znali pieśń i sama melodia bez słówNiosła ze sobą starą treść dreszcze na wskroś serc i główŚpiewali wiec klaskali w rytm jak wystrzał poklask ich brzmiałI ciążył łańcuch zwlekał świt on wciąż śpiewał i grałWyrwij murom zęby kratZerwij kajdany połam batA mury runą runą runąI pogrzebią stary świat!Wyrwij murom zęby kratZerwij kajdany połam batA mury runą runą runąI pogrzebią stary świat!Aż zobaczyli ilu ich poczuli siłę i czasI z pieśnią że już blisko świt szli ulicami miastZwalali pomniki i rwali bruk - Ten z nami! Ten przeciw nam!Kto sam ten nasz najgorszy wróg! A śpiewak także był samPatrzył na równy tłumów marszMilczał wsłuchany w kroków hukA mury rosły rosły rosłyŁańcuch kołysał się u nóg...Patrzy na równy tłumów marszMilczy wsłuchany w kroków hukA mury rosną rosną rosnąŁańcuch kołysze się u nóg...
„Mury” napisałem w 1978 r. jako utwór o nieufności do wszelkich ruchów masowych. Usłyszałem nagranie Luisa Llacha i śpiewający, wielotysięczny tłum i wyobraziłem sobie sytuację – jako egoista i człowiek, który ceni sobie indywidualizm w życiu – że ktoś tworzy coś bardzo pięknego, bo jest to przepiękna muzyka, przepiękna piosenka, a potem zostaje pozbawiony tego swojego dzieła, bo ludzie to przechwytują. Dzieło po prostu przestaje być własnością artysty i o tym są „Mury”. I ballada ta sama siebie wywróżyła, bo z nią się to samo stało. Stała się hymnem, pieśnią ludzi i przestała być moja. Rozmowa z Jackiem Kaczmarskim z pisma „Indeks”
Dzisiejsza propozycja muzyczna dla patriotów to utwór “Mury” Jacka Kaczmarskiego. Utwór znany i lubiany, okrzyknięty swego czasu “hymnem Solidarności” i symbolem walki z reżimem komunistycznym w Polsce. Wielokrotnie prezentowany na uroczystościach patriotycznych. Kaczmarski napisał tekst do melodii autorstwa katalońskiego śpiewaka Lluísa Llacha, L’Estaca (Pal) i tym sposobem “Mury” zawitały w naszej świadomości. Zachęcam do wsłuchania się w tekst, a szczególnie w ostatnie wersy, gdyż te często są pomijane ze względu na pesymistyczny wydźwięk, ale w moim odczuciu przedstawiają stan państwa polskiego jaki mamy po ’89 roku kiedy to ogłoszono rzekome zwycięstwo nad komunizmem. Tekst został napisany w 1978 roku i w mojej ocenie okazał się proroczy, gdyż społeczeństwo zostało oszukane, a komuniści okopali się na swoich pozycjach i dzisiaj nadal piastują najwyższe stanowiska w administracji państwowej. Służby z czasów PRL z dnia na dzień zmieniły nazwy bez dekomunizacji kadr. Do dzisiaj nie udało się ukarać winnych stanu wojennego. To nie przypadek. Patrzy na równy tłumów marsz,Milczy wsłuchany w kroków huk,A mury rosną, rosną, rosną;Łańcuch kołysze się u nóg fragment tekstu utworu “Mury” Niby wyswobodziliśmy się spod kurateli ZSRR, ale komunistyczne elity z czasów PRL zafundowały nam niedługo potem poddaństwo wobec innego socjalistycznego związku – Unii Europejskiej. Czy dzisiaj stać nas na odrzucenie socjalistycznej mentalności i wykopanie wrogich Polsce elit poza margines polityki? Podobno nie ma rzeczy niemożliwych, ale jeszcze trzeba chcieć odzyskania prawdziwej wolności i odrzucić pudrowane truchło 3RP. Są tacy, których zadaniem jest dopilnowanie tego, aby nam się nie chciało. Poniżej pełny tekst utworu oraz nagranie, na którym Jacek Kaczmarski wykonuje go osobiście. Zapraszam. MuryJacek KaczmarskiOn natchniony i młody był, ich nie policzyłby im dodawał pieśnią sił, śpiewał, że blisko już tysiące palili mu, znad głów podnosił się że czas by runął mur…Oni śpiewali wraz z nim:Wyrwij murom zęby krat!Zerwij kajdany, połam bat!A mury runą, runą, runąI pogrzebią stary świat!Wyrwij murom zęby krat!Zerwij kajdany, połam bat!A mury runą, runą, runąI pogrzebią stary świat!Wkrótce na pamięć znali pieśń i sama melodia bez ze sobą starą treść, dreszcze na wskroś serc i więc, klaskali w rytm, jak wystrzał poklask ich ciążył łańcuch, zwlekał świt…On wciąż śpiewał i grał:Wyrwij murom zęby krat!Zerwij kajdany, połam bat!A mury runą, runą, runąI pogrzebią stary świat!Wyrwij murom zęby krat!Zerwij kajdany, połam bat!A mury runą, runą, runąI pogrzebią stary światAż zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i z pieśnią, że już blisko świt, szli ulicami miast;Zwalali pomniki i rwali bruk – “Ten z nami! Ten przeciw nam!Kto sam ten nasz najgorszy wróg!”A śpiewak także był na równy tłumów marsz,Milczał wsłuchany w kroków huk,A mury rosły, rosły, rosły;Łańcuch kołysał się u nóg…Patrzy na równy tłumów marsz,Milczy wsłuchany w kroków huk,A mury rosną, rosną, rosną;Łańcuch kołysze się u nóg…
śpiewał że blisko już świt